Nie lubisz zdjęć?

Nie lubię zdjęć!

Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak często słyszę takie zdanie. Choć wiem, jaka prawdopodobnie będzie odpowiedź, zawsze pytam o powody. 

Nie lubię, bo kiepsko wychodzę, jestem niefotogeniczna/y

No właśnie. A czym spowodowana jest taka opinia?

W jaki sposób patrzysz na siebie?

Nie jest to pytanie o podłożu psychologicznym (choć w aspekcie swojego wizerunku można byłoby je zadać, ale nie jestem tu kompetentny, więc zostawiamy to), ale takie sensu sctricte: jak patrzymy na siebie? Jak najczęściej widzimy siebie? W lustrze, prawda? Ile razy w ciągu dnia przeglądamy się w lustrze? Wg danych, które znalazłem gdzieś w sieci, przeciętna kobieta przegląda się w lustrze 38 razy w ciągu dnia. Nie wiem, jak to zbadano, ale zakładam, że patrzymy w lustro wiele razy dziennie.

ƎZЯTƧU⅃ W

A jaki obraz widzimy w lustrze? Otóż oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, lustrzane odbicie. I do takiego obrazu siebie jesteśmy przyzwyczajeni, wszyscy, jak jeden mąż (i żona). Wiesz, że na lewym policzku masz drobny pieprzyk, prawe oko wydaje Ci się większe, ale to przez powiekę, która nieco inaczej się układa, jeżeli przyjrzeć się z bliska. Wiesz, że włosy opadają Ci na lewą stronę (łącznie z tym niesfornym kosmykiem). 

I teraz nagle widzisz siebie na zdjęciu. Wszystko wygląda inaczej! Źle! Dlaczego? Bo fotografia utrwala wizerunek taki, jaki mamy, jak widzi nas reszta świata. I w odróżnieniu od Twojego odbicia lustrzanego, nie jest Ci tak znany. Dlatego wydaje Ci się dziwny, czy wręcz brzydki.

POSŁUCHAJ SWOJEGO WEWNĘTRZNEGO GŁOSU

To tak samo, jak słuchanie nagrania swojego własnego głosu. Zdarzyło Ci się to kiedyś? Jeżeli nie, to nagraj swój głos a potem posłuchaj. Dziwne wrażenie, prawda?

„Wewnątrz głowy” słyszymy swój głos zupełnie inaczej, niż brzmi w rzeczywistości i jak go słyszy otoczenie. Dlatego wydaje nam się nienaturalny, dziwnie brzmiący, jakby „nie nasz”.

Dlatego warto o tym pamiętać, oglądając siebie na zdjęciach. To, że nie podobasz się sobie na fotografii, nie znaczy, że jesteś niefotogeniczny/a. To po prostu Twój własny mózg świruje! I zapewniam Ci (gwarantuję), że wyglądasz świetnie!

CO MA FIZYKA DO SELFIE?

Większość z nas przynajmniej raz zrobiła sobie selfie, nie okłamujmy się. Długość ludzkiej reki jest w miarę uśredniona i kiedy trzymając telefon w dłoni robimy selfie, to odległość aparatu od naszej twarzy również jest w miarę uśredniona w skali całej populacji (i raczej nie będzie większa). I tu wchodzi fizyka, cała na biało (a raczej optyka). Krótko mówiąc, kiedy fotografujemy obiekty z bliska przy użyciu kamery, jaka jest montowana w smartfonie, obraz jest nieco zniekształcony. Obiekty bliżej niej są nieco większe, niż w rzeczywistości. Amerykański naukowcy prowadzili badania (poważnie, badali to!) i okazało się, że znaczny procent operacji zmniejszenia i korekcji nosa był spowodowany błędnym postrzeganiem siebie na selfie!

KOMPLEKSY

Tu bardzo krótko. Każdy z nas je ma, niektórzy większe, niektórzy mniejsze. Ale wiesz co? One również (tak, jak ten błędny obraz samych siebie) istnieją tylko w naszych głowach!

Dlatego warto spróbować profesjonalnej sesji!

MYŚLELIŚCIE JUŻ O ZDJĘCIACH?

Część par nie decyduje się na zdjęcia przed ślubem, natomiast te z nich, z którymi miałem przyjemność pracować jeszcze przed nim potwierdzają zgodnie, że była to fajna okazja do poznania się. Dzięki takiej sesji możecie zorientować się, że aparat nie gryzie. Przekonacie się również, jak pracuję i że efekty są piękne!

A o tym, że takie zdjęcia będą pamiątką na lata już wiesz, prawda?

Daj znać – umówimy się na sesję!

I teraz mały sekret: pamiętaj, że kiedy Cię fotografuję, mnie również zależy na tym, aby zdjęcie było jak najlepsze i żeby osoba fotografowana wyglądała na nim jak najlepiej:)